Pewnego
dnia Roki dostała dobrą ocenę. Chciała pochwalić się tym
reszcie dziewczyn. Więc szukała ich po całej szkole. Znalazła je
pod szkolnym sklepikiem.
-Liliana
posłuchaj muszę ci coś powiedzieć! - mówiła zdyszana Roki. -
Dostałam piątkę z angielskiego. - wykrzyknęła Roki. Dziewczyny
nie zwróciły na nią uwagi. Roki powtórzyła jeszcze głośniej.
-Ona nie
chce z tobą rozmawiać, nie rozumiesz tego! - Cysia nakrzyczała na
Roki. Zasmucona poszła do łazienki gdzie tylko tam mogła być
naprawdę sama. Bolało ją to, że najlepsze przyjaciółki nie mają
zamiaru dłużej być jej przyjaciółkami.
W piątej
klasie w ogóle zerwały ze sobą kontakt. Nie rozmawiały ze sobą,
nie widywały się poza szkołą i nie wracały z niej razem. Roki
przeżyła jeszcze jedną dotkliwą sprawę. Jej koleżanka Ala, a po
rozstaniu z Cysią, Lilianą, Seriną i Sarą stała się jej jedyną
prawdziwą przyjaciółką. Niestety Ala musiała się wyprowadzić.
W pewnym momencie Liliana zatęskniła za Roki i obiecywała jej, że
będzie wychodziła wcześniej do szkoły. Roki nie chciała tego,
więc wychodziła później i w szkole mówiła jej, że zaspała.
Potem Liliana mówiła, że wyjdzie później. To Roki wychodziła
wcześniej. I tak w kółko. Tak minęła piąta klasa.
Szósta
klasa była najgorszą w dotychczasowym życiu Roki. Miała ona na
każdej lekcji historii kartkówkę. Liliana wykorzystywała to, bo
miała takie same kartkówki. Nawet tą samą grupę, bo siedziały
dokładnie na tym samym miejscu. Historie miała pod koniec dnia,
więc zdążały się nauczyć. Roki sądziła, że dalej są
koleżankami i opowiadała jej o tym jaki był na nich temat. Liliana
i reszta dziewczyn dostawały wtedy piątki z kartkówek, bo Roki
dawała im wszystko na tacy. W końcu zaczęła coś podejrzewać,
więc kłamała, że nic nie pamięta lub, że kartkówki nie mieli.
Na lekcjach przyrody było podobnie. Tylko, że tym razem była to
wina nauczycielki, bo niesprawiedliwie oceniała uczniów. Roki nie
mogła wykazywać się w pracach domowych, bo nauczycielka wybierała
do nich zawsze tą samą osobę, która zawsze coś przekręcała w
zadaniach. Choć i tak dostawała za nie dobre stopnie. Roki ze
wszystkich sprawdzianów i kartkówek dostawała 6. Na ocenę
celującą na koniec roku i tak musiała błagać przy pomocy swoich
koleżanek z klasy. Choć miała pełno ocen z aktywność. Liliana
dostała ją tylko za to, że ciągle ściągała na sprawdzianach i
kartkówkach i wszystkie zadania przepisywała z internetu. Roki
jednak nie wiedziała o tym.
Witam Was na pierwszym rozdziale. Wiem, że miał być jutro według planów, ale wypadła mi jedna sprawa. Rozdział dodaje dzisiaj, ale potem już idzie według rozpiski. Widzimy się za tydzień na Over Again.
Do zobaczenia
Veg
Polubiłam Roki, to naprawdę ciepła i miła dziewczyna. Szkoda, że ją wszyscy tak wykorzystują ;c
OdpowiedzUsuńDo następnego!
Buziaki, @youmakememad96 .xx
Jest mi najbliższa i w każdym rozdziale pojawia się jej postać.
Usuń1. Dlaczego główna bohaterka tego jakże wspaniałego opowiadania ma imię jak dla psa?
OdpowiedzUsuń2. Design tego bloga jest bardzo odpychający i aż chce się kliknąć "X"...
1. Roki jest to skrót od Roksana, a jeśli byś już chciała tak nazwać psa to inaczej się to pisze
OdpowiedzUsuń2. Wybrałam taki, bo przez większość opowiadania akcja wiąże się ze szkołą. Dopiero później całkowicie się zmienia i szablon do tej części opowiadania już jest zamówiony i czekam aż dziewczyna, która go robi prześle mi go.
Prosty design który nie będzie krzywdził oczu zrobisz w max 10 min. No ale tak to wymaga wyższego wykształcenia informatycznego i całego dnia pracy. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńSkoro on wam tak przeszkadza to proszę bardzo zmienię go na te parę tygodni
Usuń